Books of Wonder

10 Things I Hate about Pinky

10 Things I Hate about Pinky - Main image
$6.5 $12.99 In stock

Category: Produkty

Pinky Kumar z dumą nosi odznakę wojowniczki sprawiedliwości społecznej. Od szpitali dla szopów po prześladowane gwiazdy rocka – nie ma dla niej zbyt ezoterycznej sprawy, której by nie broniła. Ale malutka jej część naprawdę lubi wprawiać w zakłopotanie swoich konserwatywnych, sztywnych rodziców-prawników korporacyjnych.

Samir Jha może mieć kilka… dziwactw pozostałych z czasu, gdy opiekował się chorą matką, jak niekończące się listy w planerze i planowanie każdej minuty każdego dnia, ale to dobre rzeczy. Sprawiają, że życie jest przewidywalne i stabilne.

Pinky uwielbia leniwe lata w domku nad jeziorem Cape Cod u rodziców, ale po wysłuchaniu ich narzekań na złe decyzje, które podjęła (czyli chłopaków, których miała), knuje plan. Namówić swojego trochę-przyjaciela-trochę-wroga – który jest totalnym maminsynkiem z Harvardu – aby udawał jej idealnego chłopaka na lato.

Kiedy staż Samira przepada, zostawiając go z nieplanowanym latem, dostaje SMS-a od Pinky z pytaniem, czy zostanie jej fałszywym chłopakiem w zamian za nowy staż. Łapie okazję; Pinky jest dziwadłem, ale przeżyje z nią lato, jeśli w tunelu będzie światło.

Gdy kłócą się o latarnie morskie i siedliska motyli, iskry lecą, a oboje zdają sobie sprawę, że to będzie lato, którego nigdy nie zapomną.

Customer Reviews (5.0 / 5 · 20 reviews)

Harper L. ★★★★★

The pacing is spot-on—I finished it in one sitting and still found myself laughing at Pinky’s antics long after the last page. The mismatched romance with the "bad boy" charmer really lands because her activism feels so specific and real, not just a gimmick.

Emily ★★★★★

Pinky's rollercoaster of a social justice crusade had me laughing out loud, and the banter between her and the guy she's stuck with is electric. The way she dives headfirst into the most ridiculous causes, like saving raccoon hospitals, makes her feel so real and messy. I finished it feeling like I'

Ruby ★★★★★

I read this in one sitting because the banter between Pinky and Kiran is so sharp it feels like watching a movie. The way her "teeny tiny part" secretly wants something real while she's out fighting for raccoon hospitals made me laugh out loud.